Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haircare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haircare. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 stycznia 2018

Jak już pewnie zauważyliście, jednym z moich koników jest naturalna pielęgnacja włosów. Moje włosy są bardzo wymagające, niszczą się kos...



Jak już pewnie zauważyliście, jednym z moich koników jest naturalna pielęgnacja włosów. Moje włosy są bardzo wymagające, niszczą się koszmarnie szybko i łatwo przez co nie mogę sobie pozwolić na lenistwo w używaniu kosmetyków jeżeli nadal chcę mieć ładne włosy. Ola jest moim totalnym przeciwieństwem, od zawsze używa szamponów „wyżeraczy” a na dodatek śpi w mokrych włosach a mimo to, zawsze miała na głowie piękne, miękkie i ślniące włosy. Ostatnio jednak  poprosiła mnie żebym pokazała jej jak dbać o włosy naturalnymi metodami. Była to świetna okazja żeby urządzić sobie domowe włosowe spa.


Kosmetyki jakie wybrałam to:
Delikatny szampon dla niemowląt - Babydream
Mgiełka aloesowa pod olej (woda + żel aloesowy Skin77)
Balsam do włosów Iceveda arktyczna róża
Nawilżająca maska do włosów Bioetika Crema di essenza I
Maska do włosów nadająca objętości OrganicShop jaśmin i jojoba (na jej problemy z przyklapłymi włosami przy skórze głowy)
Olej lniany



Najpierw dokładnie rozczesałyśmy włosy i popsikałyśmy mgiełką aloesową a później nałożyłyśmy na nie olej lniany, omijając okolice skóry głowy.
Po jednym odcinku Stranger Things (ok. 40 min) i mnóstwie zjedzonych słodyczy umyłyśmy głowę szamponem Babydream. Po wypłukaniu nałożyłyśmy balsam ale jedynie od połowy włosów w dół końcówek żeby nie obciążyć włosów przy skalpie. Następna była maska nawilżająca j na koniec maska dodająca objętości.
Problem sprawiło mi mycie jej włosów. Nigdy tego nie robiłam, a Ola ma jedynie prysznic, więc odpadało umycie włosów nad wanną. Skończyło się na myciu włosów nad zlewem ale było to nie lada wyzwanie!



Włosy zostawiłyśmy do naturalnego wyschnięcia. Ola mówi, że jej włosy nigdy nie były tak łatwe do rozczesania a na dodatek były jeszcze bardziej miękkie niż zwykle. Poprawiła się też sytuacja oklapniętych włosów.
Na gwiazdkę kupiłam dla niej zestaw naturalnych kosmetyków dobranych specjalnie do jej włosów  i już nie mogę się doczekać efektów tej pielęgnacji.




Myśleliście kiedyś o naturalnej pielęgnacji włosów? U mnie okazała się ona strzałem w dziesiątkę!


minekohime

sobota, 4 listopada 2017

Jesień i zima to czas kiedy nasze włosy potrzebują szczególnej ochrony. Targane kurtkami i szalikami z dodatkiem jesiennej pogody mogą bardz...

Jesień i zima to czas kiedy nasze włosy potrzebują szczególnej ochrony. Targane kurtkami i szalikami z dodatkiem jesiennej pogody mogą bardzo stracić na kondycji. Moje aktualne kosmetyki były akurat na wykończeniu, więc postanowiłam poeksperymentować i zaopatrzyłam się w zupełnie nowe. Zamówienie zrobiłam TUTAJ i bardzo polecam tę stronę, dziewczyny ciągle wrzucają jakieś nowości a dodatkowo przesyłka była tak pięknie zapakowana, że już chyba nie kupię nigdzie indziej! Zresztą, zaraz Sami się przekonacie!

Autumn and winter is the time when our hair needs special care. Under the layers of coats and scarves with the addition of autumn weather (the autumn weather in Poland is cold and it rains all the time) our hair can lose it's health. I needed new cosmetics so I decided to do a little experiment and bought a totally new ones that I've never used before. I ordered them HERE (but I don't think they ship to other countries) and I really recommend this site. The girls that run this shop keep adding new stuff and the package was so nice that I think I will not buy hair cosmetics anywhere elese! Anyway, you will see with your own eyes!

Postawiłam na podstawowy zabieg pielęgnacyjny: szampon, balsam, maska i olej. Olej jest jedyną rzeczą, którą już kiedyś używałam i byłam nim zachwycona o czym możecie przeczytać TUTAJ.

I bought a basic set: shampoo, balm, hair mask and oil. Oil is the only think I already tried before and I was so satisfied with it that I couldn't help and bought it again, you can read more about it HERE.


Na pierwszy ogień idzie szampon EcoLab na przyśpieszenie wzrostu i zwiększenie objętości. Niestety muszę powiedzieć, że jest to jedyna rzecz, która mnie zawiodła. Kiedy pierwszy raz myłam nim włosy byłam zachwycona. Używałam już kiedyś szamponu z tej firmy tylko, że do włosów przetłuszczających się bo z tym miałam wtedy największy problem (przeczytacie o nim TUTAJ). Efekty były zadowalające jednak nie został u mnie na dłużej ze względu na to jak słabo się pienił. Ten za to pieni się świetnie, jednak włosy po nim to katastrofa. Włosy w strąkach miałam już koło południa, na dodatek miałam wrażenie, że nie został dokładnie zmyty chociaż płukałam włosy dłużej niż zwykle. Użyłam go jeszcze parę razy, wykluczałam po kolei każdy nowy kosmetyk i nie mam wątpliwości, że to wina właśnie jego. Szkoda, bo pachniał naprawdę pięknie. Szampon oddałam mojej mamie, może u niej sprawdzi się lepiej?

Let's start with shampoo, it's from EcoLab and it is said to make your hair grow faster and to add more volume. Sadly it is the only thing that dissapointed me. When I was washing my hair with it for the first time I was amazed because I used to use a different shampoo from the same brand and it wouldn't foam at all (you can read about it more HERE) but this was totally different. I washed my hair in the evening (like I always do) and when I woke my hair was greasy and I felt like I didn't rinsed them enough but I did it even longer than always. I gave it to my mum, maybe she will like it more than me.



Następną rzeczą, o której opowiem jest balsam Iceveda arctic rose. Zacznijmy od zapachu bo chyba w tym zakochałam się najbardziej, balsam pachnie bowiem jak pączki z różą. Oprócz pięknego zapachu ma też świetne walory pielęgnacyjne ponieważ bardzo dobrze nawilża włosy. Różnicę zauważyłam już od pierwszego użycia, a moje włosy są okropnie wysuszone o czym pewnie też kiedyś napiszę. Taką odżywkę nakładamy na wilgotne, czyste włosy i spłukujemy po 3-5 minutach.

The second thing I'm going to talk about is this arctic rose lotion from Iceveda. Let's start with the smell because I fell in love with it. I'm not sure if you have it in other countries but it smells like PĄCZEK Z RÓŻĄ and it's actually a douhnut but without this hole inside and it's filled with rose jam. It is also delicious. Besides the beautiful smell it also moisturize hair and you can see the difference after first use. My hair was very dry (I might write about it as well) but now it is so much better. You put this conditioner on your hair for 3-5 minutes and rinse.



Ostatnią rzeczą jest maska łopianowa. Myślę, że najważniejszy etap pielęgnacji zaraz za olejowaniem. Maska zawiera PEH (proteiny, emolienty i humekanty) i działa po prostu świetnie. Jedynym jej minusem jest zapach bo niestety nie pachnie różą czy żelkami tak jak poprzednie kosmetyki. Za to z walorów nie pielęgnacyjnych mogę pochwalić ją za kolor. Piękny, jasny fiolet. Na pewno zostanie u mnie na dłużej.

Last but not the least: hair mask with burdock. I think it's second the most important think in hair care (first is of course using oils). The mask has proteins, emollients and humectants and it works just perfect. The only bad thing about it is the smell. Sadly it doesn't smell like roses or sweets like the other cosmetics I wrote about. But the colour of it is just beatifull: light purple. It will definitely stay with me for a long time.



O oleju Sesa już kiedyś pisałam, więc nie będę się rozpisywać na jego temat. Ola kiedyś określiła go mianem "podejrzanego" ale na szczęście spisał się super. Wspomaga wzrost włosów i pachnie kadzidełkami, dla mnie wspaniały zapach, jednak mój chłopak go nienawidzi, więc kwestię zapachu zostawiam Wam do ocenienia!

I wrote about this oil Sesa before so I'm not going to talk long about it again. Ola once called it "suspected" but it worked great. It help hair grows faster and smells like incenses. I loved the smell but my boyfriend hates it so I leave it for you to try yourself!



Mam nadzieję, że post Wam się podobał, może rozwiał jakieś wątpliwości lub przekonał do kupna niektórych kosmetyków.
Wpis nie powstał w współpracy ze sklepem.

I hope you liked this post!


minekohime

wtorek, 27 czerwca 2017

W swoim życiu popełniłam dwa błędy z moimi włosami, w obydwu przypadkach jest to ich ścięcie. Nigdy nie zapomnę, kiedy mając 14 lat weszłam...

W swoim życiu popełniłam dwa błędy z moimi włosami, w obydwu przypadkach jest to ich ścięcie. Nigdy nie zapomnę, kiedy mając 14 lat weszłam do salonu fryzjerskiego podciąć moje długie do pasa włosy. Niestety mimo pokazania długości o jaką chcę je skrócić skończyłam z włosami lekko za ramiona. Drugi błąd popełniłam już świadomie dwa lata później, włosy ścięłam jeszcze krócej i wcale nie czułam się w nich dobrze. Od tamtej pory szukałam różnych sposobów jak przyśpieszyć wzrost moich włosów ale do naprawdę intensywnych poszukiwań zabrałam się kiedy rok temu włosy przestały mi rosnąc prawie całkowicie. Na szczęście w końcu znalazłam odpowiednie kosmetyki i teraz włosy rosną mi 2 cm na tydzień co daje całe 8 cm na miesiąc!

In my life I made two mistakes about my hair, both times it was cutting it. I will never forget when I was 14 and I went to the hairdresser to cut a little my very long hair. I showed the hairdresser how much I want her to cut it but sadly I ended with shoulder-length hair. I made my second mistake two years later, I cut my hair even shorter than before but this time I was aware of that. I didn’t feel good in it at all. Since then I was looking for different ways to make my hair grow faster but I started looking for it more intensively when a year ago my hair nearly stopped growing. Fortunately I found it and now my hair grows 2 cm per week so it’s 8 cm per month!


sadly my hair isn't this long yet // photo from weheartit.com


      1. Pierwszą rzeczą jaką zmieniłam w moich kosmetykach był szampon. Zaczęłam używać szamponu z EcoLab. Moje włosy bardzo szybko się przetłuszczają dlatego wybrałam rodzaj EcoLab do takich właśnie włosów. Z efektów byłam zadowolona, włosy dłużej były świeże niż podczas używania mojego starego szamponu jednak samo mycie sprawiało mi problem. Jak dla mnie szampon za mało się pieni przez co muszę użyć go więcej niż bym chciała żeby móc umyć całą głowę.
      
      The first thing I changed was a shampoo. I stared using shampoo from EcoLab. My hair are getting greasy easily so I’ve chosen EcoLab for greasy hair. I was satisfied because my hair were fresh for longer time after I started using this one but also using this shampoo caused me some problems - I wish it could foam more because I have to use a lot of it to clean my whole head.



      2. Po każdym myciu używam maski do włosów z Organic Shop. Oprócz ładnego zapachu sprawia, że moje włosy są gładkie. Dodatkowo wystarczy trzymać ją na włosach tylko przez 2 minuty co dla mnie jest wielkim plusem ponieważ myję głowę codziennie i zależy mi na czasie.

After every wash I use hair mask from Organic Shop. Not only it smells good but it also makes my hair smooth. You must only keep it on your hair for 2 minutes and it’s great to me because I wash my hair everyday and I wouldn’t want to sit with it on my head for too long.



       3.  Olejowanie włosów to coś czego wcześniej nie robiłam ale cieszę się, że przeczytałam o  tym. To dużo pomaga moim włosom i myślę, że to właśnie ten punkt najbardziej wpłynął na ich wzrost. Używam olejka Sesa, który pachnie dosyć orientalnie i nie każdemu ten zapach przypadnie do gustu. Odmierzam łyżkę stołową  i przelewam do filiżanki a następnie daję na minutę do mikrofalówki. Kiedy już trochę przestygnie nakładam go na włosy ale omijam okolice skóry głowy ponieważ jak już wspominałam moje włosy bardzo szybko się przetłuszczają. Warto rozczesać później włosy aby olejek rozłożył się równomiernie. Takie włosy związuję i zostawiam na noc. Różnicę czuć od razu!

Oiling hair is something I’ve never done before but I’m happy I started doing this. It really helps my hair a lot and I think this made my hair grow faster the most. I use oil that’s called Sesa, it has oriental smell so not everybody will like it. A tablespoon of this I pour to the cup and I microwave it for 1 minute. Then I wait till it’s a little cooler and use it on my hair but I don’t put it on my scalp because as I said before my hair gets greasy easily. If you brush your hair at the end it will make oil spread evenly. I do a pony tail or braid or a bun and I go to sleep. You really can feel the difference after the first use!



      4.  Ostatnim punktem jest olejek Mythic Oil, który używam na moje końcówki. Polecam to osobom, które mają problemy z rozczesywaniem włosów tak jak ja, dodatkowo olejek ten odżywia suche końcówki i zapobiega ich rozdwajaniu. Mój niestety wczoraj się skończył, więc dzisiaj musiałam użyć innego olejku i jestem bardzo zawiedziona :(

The last point is Mythic Oil that I use on the ends of my hair. I recommend it to people whose hair is hard to brush, this oil also help to keep ends in good condition. My Mythic Oil is empty right now so I had to use different one and I’m very disappointed : (





 minekohime